• SAMO ŻYCIE

    Szczodre Miłosierdzie

    Henryka siedziała przy stole, jadła ostatnią kanapkę i patrzyła nieprzerwanie przez okno. Od dwóch tygodni nie wychodziła z domu, była bardzo samotna, czuła się coraz gorzej i wciąż czekała na swojego wnuka, który znów nie przychodził, choć umówił się na dzisiaj. Był spóźniony już ponad godzinę.    – Gdzież on się podziewa? – pomyślała. Zawsze się spóźnia, nigdy nie jest na czas! A wtedy kiedy najbardziej mi jest potrzebny, to go nigdy nie ma. Kiedy zegar na komodzie wybijał godzinę szesnastą, Henia wstała od okna i zaczęła gwałtownie szukać swojego telefonu.    – Muszę koniecznie zadzwonić, nie wiem co się z nim dzieje. To już przechodzi ludzkie pojęcie… dlaczego nie przychodzi,…

  • SAMO ŻYCIE

    Promień Światła

         Dzień był bardzo wietrzy i deszcz zacinał nieustannie uderzając po parapecie okna. dość, że chwilami wycie wiatru powodowało niepokój, różne odgłosy blach, przedmiotów, które silny wiatr wywracał nie pozwalał Krysi spać. Patrzyła przez okno swojego małego parterowego domu i martwiła się, aby ten żywioł nie uszkodził jej starego domu. Mieszkała w nim bardzo krótko, może niecałe dwa miesiące, odkąd babcia odeszła na drugą stronę, do Boga, Krysia żyła w nim, jakby zaczynała zupełnie nowe życie. Pamięta ostatni dzień życia ukochanej babci. Jej szara codzienność, przenikliwy ból, strach przed śmiercią babci, całkowita niemożność i patrzenie jak powoli umiera, odbierały jej wszelką radość i pokój. Ten ostatni dzień życia babci,…