DUSZPASTERSTWO TURYSTYCZNE "PIELGRZYM"

Ponidzie

Na wiosenne miesiące ,kiedy przyroda zaczyna budzić się z zimowego snu, (chociaż w tym roku trudno mówić o jakimś śnie !) chciałabym Czytelnikom Głosu Miłosierdzia jeszcze raz przedstawić  przepiękną krainę PONIDZIE. Może ktoś się skusi i odwiedzi ten cudowny zakątek Polski właśnie teraz, na wiosnę.    Są to tereny jeszcze nie opanowane przez turystów a bardzo piękne.

       Ja zauroczyłam się tą krainą kiedy wybrałam się z Kołem „PIELGRZYM” na XXVII Pielgrzymkę Turystów .  My odwiedziliśmy zaledwie kilka miejsc  które spróbuję  przedstawić.  Były to : Nowy Korczyn, Wiślica, Chroberz, Pińczów, Piotrkowice, Gnojno, Raków, Szydłów, Kurozwęki, i Stopnica.

Ponidzie – kapliczka

       Ponidzie to region położony w województwie świętokrzyskim na terenie Niecki Nidziańskiej. Krajobraz tworzy właśnie dolina z wijącą się rzeką Nidą i białe gipsowe wzgórza(pozostałość po szumiącym tu niegdyś ciepłym morzu).Parowanie tej ogrzanej, morskiej wody wytrącało gips a reszty dokonały warunki atmosferyczne. Dzięki temu dziś w okolicy Skorocic i Skotnik Górnych można zwiedzać największą w Polsce jaskinię gipsową, która ma 280 m długości. Woda wypłukała w gipsowych skałach stropy, więc do wielu pieczar dociera światło słoneczne. Dnem wąwozu płynie potok, a nad zapadliskiem wisi skalny most-jak w bajce !                                                                                                                      Roślinnym symbolem Ponidzia jest miłek wiosenny, za architektoniczny uznaje się kolegiatę wiślicką. Latem w okolicach Winiar Dolnych można poczuć się jak w Prowansji za sprawą uprawianej tu od lat lawendy.

               Położone w połowie drogi pomiędzy Krakowem a Sandomierzem Ponidzie swój złoty okres miało w Średniowieczu. Tu wybudowano zamki królewskie, tu często rezydowali władcy i dwór, tu odbywały się wiece i zjazdy rycerskie  np.:

– w Starym Korczynie w 1226 r. urodził się Bolesław V Wstydliwy, ostatni przedstawiciel małopolskiej linii Piastów                                                     

– w 1257 r. w Koperni k. Pińczowa tenże książę wydał akt lokacyjny dlaKrakowa                                                      

– w 1362 r. w Wiślicy ogłoszono Statuty Kazimierza Wielkiego- jedyna kodyfikację prawa sądowego za panowania Piastów                                                                                                                                                                                                             

– w 1479r. w Nowym Korczynie wielki mistrz krzyżacki Martin Truchsess von Wetznausen złożył hołd lenny Kazimierzowi Jagiellończykowi                                                                                                                                                          

– w 1587 r. w Wiślicy miał miejsce sejm elekcyjny podczas którego nastąpiła podwójna elekcja arcyksięcia Maksymiliana Habsburga i Zygmunta Wazy, który ostatecznie został wybrany na króla Polski.

      W XVI w. Ponidzie było terenem działalności ARIAN z największą ilością zborów w Polsce. Cała kraina pokryta była siecią szkół , zborów i bibliotek braci polskich.

       Z Ponidziem wreszcie, związana jest twórczość Adolfa Dygasińskiego ( powieściopisarz, publicysta i pedagog) i Wojciecha Belona,  którego piosenka „Nuta z Ponidzia”, wykonywana przez zespół Wolna Grupa Bukowina  uznawana jest za nieformalny hymn tej krainy.

        Naszą ”ponidziańską” pielgrzymkę rozpoczęliśmy od NOWEGO KORCZYNA. Obecnie wieś ale Korczyn  był miastem królewskim Korony Królestwa Polskiego ,  ważnym ośrodkiem władzy państwowej w epoce Jagiellonów. Miasto podupadło po najazdach szwedzkich w XVII i XVIII w.  W 1869 Korczyn utracił prawa miejskie. Tutaj, blisko Rynku, znajduje się kościół p.w. Trójcy Świętej i śś. Wawrzyńca i Elżbiety. Jest to budowla jednonawowa. We wnętrzu znajduje się późnobarokowy ołtarz z XVIII w. z obrazem Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Na piętrze zakrystii dobudowanej do prezbiterium mieścił się kiedyś skarbiec.

      Następnym etapem naszej wędrówki była WIŚLICA. Stanowi najcenniejszy zespół zabytkowy na Ponidziu. Jest to obecnie małe, prowincjonalne miasteczko , w którym można odnaleźć  ślady wielkiej historii. Legendy mówią,  że w IX w. istniało tam państwo Wiślan, a wiślicki książę został zmuszony  do przyjęcia chrztu już w 880 roku !. Tego jednak nie potwierdzają badania historyczne. W czasach Piastów Wiślica była jednym z najpotężniejszych miast. Rozkwit przypada na drugą połowę XII w., kiedy to wymieniana była – obok Sandomierza i Łęczycy- jako jeden z głównych grodów Leszka Białego. Przez lata rezydował tu również książę Kazimierz Sprawiedliwy. W czasach średniowiecza i renesansu Wiślica prężnie się rozwijała jednak spotkał ją podobny los , jak Sandomierz- po potopie szwedzkim  miasto wyludniło się i podupadło. Jest z dala  od ważniejszych tras, ale warto tu zajechać, bo pod ziemią kryje się tu wielka historia !

Kościół w Wiślicy

      Możemy tu znaleźć relikty, które robią wrażenie. Do najważniejszych zabytków należy gotycka bazylika pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny fundacji Władysława Łokietka, ale ostatecznie wybudował  ją król Kazimierz Wielki, na  pozostałościach dwu kościołów romańskich : kościoła św .Mikołaja(XI/XII w.)  i kościoła z 3ćw. XII w.  Według legendy Wł. Łokietek , w czasie walk z Wacławem Czeskim o tron krakowski, ukrywał się w podziemiach wiślickiego kościoła. Tam żarliwie się modlił do Matki Najświętszej słowami hymnu „Witaj Gwiazdo morza”. Powiedział : ”okaż się nam Matką”- usłyszał odpowiedź: „wstań Władysławie, idź, zwyciężysz”. W dowód wdzięczności za wysłuchane prośby, król zapowiedział , że ufunduje kościół i, jak pisałam obietnicę spełnił jego syn Kazimierz Wielki ( wybudował świątynię w 1350 r.)  

Kościół w Wiślicy

      W ołtarzu głównym bazyliki znajduje się od wieków otaczana  wielkim kultem, łaskami słynąca, romańsko-gotycka kamienna rzeźba Matki Bożej tzw.  Łokietkowej, zwanej też Matką  Boską Uśmiechniętą (z ok. 1270 r.). W 1966 figurę koronował Prymas Tysiąclecia-kard. Stefan Wyszyński z  krakowskim biskupem Karolem Wojtyłą. Obecnie kolegiata    jest najokazalszym i najlepiej zachowanym kościołem z grupy pseudodwunawowych  kazimierzowskich.

        W podziemiach kolegiaty kryją się pozostałości dwóch kościołów romańskich (unikatowe w skali europejskiej). Jednak najcenniejszym zabytkiem ( na skalę Polski)  jest  płyta nagrobna z XII w. tzw. Płyta Orantów. Płytawykonana z gipsu jastrychowego przedstawia osoby modlące się (z łac. orant  to właśnie modlący się)-trzy postacie- prawd. książę Henryk Sandomierski (syn Bolesława Krzywoustego) z rodzicami, ale dokładnie czyje szczątki przykrywa-nie wiadomo. Nikt nie odważy się jej podnieść , gdyż delikatna , gipsowa  płyta na pewno zostałaby zniszczona, a jest zbyt cenna żeby do tego dopuścić.

       Nieopodal kolegiaty  ( w niewielkim pawilonie) eksponowane są fundamenty kościoła św. Mikołaja. Został zbudowany ok. X wieku, a odkrytą tam misę ( chrzcielną) należy wiązać z pierwszymi misjami Cyryla i Metodego. Jest to jeden z najbardziej kontrowersyjnych obiektów archeologicznych w Polsce !. Oznaczałoby to, że okoliczne ziemie przyjęły chrzest na sto lat przed rokiem 966 !  Jednak późniejsze badania nie potwierdziły tej hipotezy, kościół pochodzi jednak z przełomu XI i XII wieku.

        Z Wiślicą związany jest też Jan Długosz , polski kronikarz, który wybudowany dom obok Bazyliki Mniejszej (ok.1460 r.) przeznaczył dla wikariuszy i kanoników. Długosz bywał tu często pilnując swoich dóbr, na górnym piętrze odbywały się lekcje. Niektórzy są zdania , że właśnie tu udzielał lekcji synom Kazimierza Jagiellończyka, podobno nie szczędząc przy tym rózg. Takie świeckie  budowle w gotyckim stylu, to w Polsce wielka rzadkość. Obecnie jest plebanią.

       Następnym przystankiem w naszej pielgrzymce był CHROBERZ. Jest to wieś dumna ze swojej nazwy , bo to miejsce odwiedził niegdyś sam Bolesław Chrobry. Dziś znana jest z okazałego pałacu i parku należącego do rodziny Wielopolskich z lat 1857-1860. Obecnie obiekt zajmowany jest przez Ośrodek Dziedzictwa Kulturowego i Tradycji Rolnej Ponidzia. W Chrobrzu na uwagę zasługuje też kościół pw. Wniebowzięcia NMP, wybudowany w 1550 r. a ufundował go wojewoda sandomierski Stanisław Tarnowski.

        Miejscem gdzie zatrzymaliśmy się na nocleg był PIŃCZÓW. Jest to dziś małe miasteczko, kiedyś siedziba  możnego rodu Oleśnickich i w XVI wieku główny ośrodek reformacji w Małopolsce. Reformaci trafili tu dzięki Mikołajowi Oleśnickiemu, który wypędził ze swoich włości księży i mnichów katolickich, a na ich miejsce zaprosił duchownych protestanckich. W Pińczowie osiedli Arianie czyli bracia polscy, którzy nie uznawali dogmatu Trójcy Świętej, niepokalanego poczęcia i nie wierzyli w boskość Jezusa . Arianom , w końcu, zakazano działalności. Zgorszenie wywołał fakt że ariańskie kobiety miały prawo głosić kazania. W drugiej połowie XVII zostali wygnani z Polski za sprzyjanie Szwedom. Piotr Myszkowski biskup krakowski w 1586 r. wykupił miasto i położył kres ośrodkowi reformacyjnemu w Pińczowie. Do Pińczowa powrócili  Paulini.                    

         Na uwagę  zasługuje Kaplica św. Anny wzniesiona w 1600 r. wg projektu Santi Gucciego. Przepięknie położona na szczycie wzgórza św. Anny, góruje nad Pińczowem. Była to pierwsza w Polsce  wolno stojąca kaplica kopułowa o wyłącznie kultowym przeznaczeniu. W przeszłości stanowiła część systemu fortyfikacyjnego pińczowskiego zamku. Kaplica jest zbudowana z miejscowego kamienia  tzw. pińczaka. Z tego surowca zbudowana jest ogromna część zabytkowych budynków miasta. Kamień ten był powodem, dla którego pracownię kamieniarską w Pińczowie miał Santi Gucci.                                                                                                                                                                                                                           Z kolei Zamek w Pińczowie to obecnie pozostałości po zamku rycerskim , współcześnie znajdują się jedynie fragmenty murów. Pierwotnie była to siedziba rodu Oleśnickich-włascicieli miasta. Wznieśli oni na wzgórzu gród, zamek gotycki, a w późniejszym okresie późnogotycką rezydencję. Gród był używany w XIII w. Pierwszy murowany zamek powstał prawd. w 1 połowie XIV w. z łomów wapiennych. W 1586 zamek i miasto przejął biskup Piotr Myszkowski i przebudował zamek w stylu renesansowym. Zamek był ośrodkiem Ordynacji Pińczowskiej  założonej w 1601 r. przez Piotra i Zygmunta Myszkowskich. Od 1729 należał do rodu Wielopolskich. Ci w 1780 zburzyli zamek, a gruzy z rozbiórki zostały sprzedane na materiał budowlany.

Zamek w Pińczowie – rekonstrukcja komputerowa

       Kolejnym przystankiem pielgrzymki były PIOTRKOWICE. Jest to wieś której historia sięga XII wieku. Nazwa pochodzi od imienia Piotr, przyniesionego najprawdopodobniej podczas chrystianizacji tych terenów. W/g Jana Długosza w XV w. znajdowała się tu drewniany kaplica  pw. Świętego Krzyża, a pod koniec XVI wieku zbudowano murowany kościół św. Stanisława, ale kiedy nieremontowany chylił się ku ruinie , parafię przeniesiono do pobernardyńskiego kościoła, który stał się początkiem Sanktuarium Matki Bożej Loretańskiej. 15 sierpnia 1638r. z kościoła św. Stanisława uroczyście  przeniesiono  figurę Matki Bożej (z ok.1400 r.) do kaplicy Zwiastowania NMP.

     W kaplicy tej umieszczono również maleńką statuetkę Matki Bożej Niepokalanie Poczętej , którą otoczono należną czcią . Wg przekazu wykopał ją rolnik podczas prac rolniczych na terenie parafii.                                                                                                   Na osi kościoła  wznosi się późnobarokowa kaplica ,a w niej Domek Loretański. Przypomina on dom Nazaretański z włoskiego Loreto. Sanktuarium Matki Bożej Loretańskiej jest duchowo związane z sanktuarium Świętego Domku Matki Bożej w Loreto we Włoszech. Domek Loretański w Piotrkowicach jest jedną z najpiękniejszych replik Santa Casa-Loreto.                                                                                                                                                                              Specyfiką loretańskiego sanktuarium w Piotrkowicach jest propagowanie nabożeństwa szkaplerznego. Ta forma kultu pojawiła się już na początku istnienia sanktuarium. W kościele znajduje się ołtarz Matki Bożej Szkaplerznej, jeden z najokazalszych pod względem architektury. W sanktuarium można nabyć szkaplerz i być przyjętym do Szkaplerza Świętego. Szkaplerz karmelitański jest  znakiem opieki i wstawiennictwa Maryi oraz przymierza z Matką Najświętszą.

        Po modlitwach i oddaniu się Matce Bożej Loretańskiej  przejechaliśmy do GNOJNA. Jest to wieś związana z działalnością braci polskich. W Gnojnie wybudowano zbór ariański ufundowany przez rodzinę Gnoińskich, który zburzono w 1945 r. Z arianizmem związana była żona założyciela zboru, Janina Gnoińska – Sienieńska herbu Rak.                                                                                                                                                             Obecnie w we wsi znajduje się barokowy kościół pw. Św. Jana Chrzciciela z 1470 r.( posiada wysoka wartość zabytkową) oraz  z XVI w. dwór wybudowany w 1540 r. przez Krzysztofa Gnoińskiego, a w 1709 przebudowany na rezydencję obronną. Obecnie mieści się tam Dom Pomocy Społecznej. 

               Centrum życia braci polskich stał się również RAKÓW założony w 1569 roku przez kasztelana Sienieńskiego, a nazwa pochodzi od herbu żony kasztelana(w/wymienianej) arianki J. Gnoińskiej , który przedstawiał raka. We wsi tej znajduje się min. kościół pw. Św. Trójcy wzniesiony w latach 1640-1645 z fundacji biskupa krakowskiego, a postawiono go na miejscu zburzonego zboru ariańskiego.

              Przy wspaniałej pogodzie i dopisujących humorach pojechaliśmy następnie do SZYDŁOWA. Jest to obecnie wieś , ale w latach 1329-1869 miała prawa miejskie. Szydłów zyskał miano „polskiego Carcassonne” dzięki zachowanemu do czasów współczesnych XIV- wiecznemu układowi urbanistycznemu zawierającemu wiele elementów tak architektonicznych jak i przestrzennych średniowiecznego miasta. 

Zamek w Szydłowie – polskim Carcassonne

Do najważniejszych zabytków zaliczają się mury obronne wraz z Brama Krakowską, zespół zamkowy, kościół pw. Wszystkich  Świętych, kościół pw.św. Władysława, ruiny kościoła i szpitala św. Ducha, groty zbója Szydło, synagoga. Budowle zamkowe wchodziły ongiś w skład Kazimierzowskiego systemu obrony kraju. Najważniejsze dzieje Szydłowa owiane są legendą. Według opowieści , w dawnych czasach, w okolicach dzisiejszego Szydłowa grasował zbój 

o imieniu Szydło, mieszkający ponoć w tutejszych jaskiniach. Zbój ten  doskwierał kupcom aż w końcu schwytano go. W miejscu pojmania ufundowano kościół i wzniesiono tu osadę, którą odtąd nazwano Szydłowem. 

        KUROZWĘKI, to kolejny etap pielgrzymki. Muzeum Popielów w Pałacu Kurozwęckim to jedno z bardzo nielicznych w Polsce prywatnych muzeów, będących świadectwem niegdysiejszej kultury materialnej i intelektualnej ziemiaństwa. W latach 90 XX wieku pałac w Kurozwękach wraz z otaczającymi go gruntami powrócił do swych prawowitych właścicieli-rodu Popielów herbu Sulima. Obecny właściciel pałacu, najmłodszy z rodu Popielów mieszka w dawnym budynku gospodarczym obok pałacu.

 Do najważniejszych eksponatów rangi europejskiej należy Madonna z Dzieciątkiem z włoskiego wczesnego renesansu (quattrocenta) pędzla florenckiego malarza Francesco Antonio Zacchi. Inne eksponaty są autorstwa polskich artystów tej klasy co Piotr Michałowski, Józef Mehoffer, Henryk Siemiradzki i Walenty Wańkowicz.

           Ostatnim  etapem pielgrzymki była STOPNICA .W centrum wsi znajduje się  gotycki kościół pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła z tzw. serii baryczkowej, a seria baryczkowa to kilka kościołów  wzniesiona dla ks.Baryczki. Jak donosi kronika , ks. Maciej Baryczka napominał króla Kazimierza Wielkiego, słynącego z wyjątkowej skłonności do płci pięknej, aby nie grzeszył przeciwko szóstemu przykazaniu.. Królowi nie spodobało się nawoływanie do zmiany trybu życia i kazał utopić wikarego w Wiśle, ale w obliczu ekskomuniki Kazimierz Wielki ukorzył się i w ramach pokuty wybudował sześć charakterystycznych, dwunawowych gotyckich kościołów. Jednym z nich jest właśnie świątynia w Stopnicy. To tyle legenda. Pierwsza wzmianka o kościele pojawia się ok. 1103 r. Zabytek jest budowlą dwunawową , halową( podobnie jak w Wiślicy, Szydłowie i Szańcu). Z dawnego wystroju niewiele zostało po zawierusze wojennej. Cennym zabytkiem pamiętającym XVI wiek jest płaskorzeźba w głównym ołtarzu przedstawiająca głowę Kazimierza Wielkiego i herb ziemi Dobrzyńskiej.

      Kościół znajduje się na odnowionej trasie Małopolskiej Drogi św. Jakuba z Sandomierza do Krakowa , która jest odzwierciedleniem dawnej, średniowiecznej drogo do Santiago de Compostela i związana jest z pielgrzymowaniem do grobu św. Jakuba.

        Na tej  miejscowości zakończyliśmy XVII Pielgrzymkę Turystów, była wyczerpująca z racji ilości odwiedzanych miejsc, ale przy okazji  odświeżyliśmy naszą znajomość historii o dawnych dziejach Polski , poznaliśmy nowe sanktuaria które, choć nie są na miarę światowych, to okazuje się, że w Polsce też mamy mnóstwo świątyń cudami słynącymi, które warto nawiedzać i upraszać łaski.

  Z turystyczno-pielgrzymkowy pozdrowieniem 

                                                                                                                                        Teresa Wolnicka-Ogiegło

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *