MIŁOSIERDZIE BOŻE,  Miłosierdzie Boże,  MODLITWA

Miłosierdzia Bożego Łaski

Cóż my sami z siebie możemy? Musimy sobie uświadomić, że nie byłoby odkupienia gdyby nie było Miłosierdzia Bożego, to jest ze sobą ściśle połączone. Szczególną okazję do otrzymania łaski mamy w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Ponieważ to właśnie w tym szczególnym dniu Jezus otwiera dla nas wszystkie upusty Boże, prosi by się do Niego zbliżyć z wielką ufnością bez bojaźni . Możemy otrzymać łaskę zupełnego odpuszczenia win i kar, jedyne co musimy zrobić to wyspowiadać się przyjąć komunię św. , nie przywiązywać się do najmniejszego grzechu.W ufności do Boga i miłości do bliźniego przeżyć ten szczególny okres. 

Więc spytam jeszcze raz co my sami z siebie możemy? Bóg daje dużo łask tym , którzy z nich korzystają, gdy widzi, że nie marnujemy łask otrzymanych i sami z siebie odwdzięczamy się dobrymi uczynkami. Niestety nie da się zdobyć łaski, trzeba być po prostu gotowym na jej przyjęcie. Modląc się czy idąc do spowiedzi wyrażamy gotowość do otwarcia się na łaski, zaczynamy uczyć się życia ,otwartości na pomoc. Naszym celem jest życie zgodne z darami które otrzymujemy zaakceptowanie swojego życia. Najgorsze w nas jest to, że nie umiemy dochować wierności łaską otrzymanym a tym samym zamykamy się na łaski które moglibyśmy otrzymać.

Co się tyczy spowiedzi świętej- wybierać będę to, co mnie najwięcej upokarza i kosztuje. Nieraz drobiazg więcej kosztuje aniżeli coś większego.Przy każdej spowiedzi wspomnieć na mękę Pana Jezusa, i w tym obudzę skruchę serca. O ile to możliwe za łaską Bożą- zawsze się ćwiczyć w żalu doskonałym. Na tę skruchę poświęcę większą chwilę czasu. Nim przystąpię do kratki, wejdę wpierw w otwarte i najmiłosierniejsze Serce Zbawiciela. Kiedy odejdę od kratki obudzę w duszy mojej wielką wdzięczność ku Trójcy Świętej, za ten cudowny i niepojęty cud miłosierdzia, który się dokonuje w duszy, a im nędzniejsza dusza moja, to czuję,że morze miłosierdzia Bożego bardziej pochłania mnie i daje mi siłę i moc wielką.

Dz. 225

Spowiadając się warto wspomnieć na mękę Chrystusową ile On cierpi za nasze grzechy, wzbudzić żal doskonały, przemyśleć co poprawić w sobie by nie wracać do złego, pamiętając jednocześnie, że Jezus przebacza ponosząc za nas cierpienia. Nauczmy się też dziękować za łaskę nieskończonego i dla nas  nie do końca zrozumianego wielkiego Miłosierdzia. Za każdym razem po spowiedzi dostajemy nowe tchnienie dla duszy, siłę do tego by wstać i dobrze żyć. 

Kiedy weszłam do swej samotni usłyszałam te słowa: Każdą duszę bronię w godzinie śmierci, jako swej chwały, która odmawiać będzie tę koronkę, albo przy konającym inni odmówią- jednak odpustu tego samego dostępują. Kiedy przy konającym odmawiają tę koronkę, uśmierza się gniew Boży, a miłosierdzie niezgłębione ogarnia duszę i poruszają się wnętrzności miłosierdzia mojego, dla bolesnej męki Syna mojego.

Dz.811

O, gdyby wszyscy poznali, jak wielkie jest miłosierdzie Pańskie, ale jak my wszyscy potrzebujemy tego miłosierdzia, a szczególnie w tej stanowczej godzinie.

Mamy w swych rodzinach różnych ludzi, tych mniej i bardziej wierzących, ale myślę, że mimo różnic i poglądów kochamy ich jednakowo. Warto pamiętać o obietnicy Jezusa, szczególnie w  godzinie śmierci a śmierć nie ominie nikogo, o tej niesamowitej łasce, którą możemy otrzymać dla konających zarówno bliższych i dalszych krewnych, że gdy  w chwili konania odmówimy koronkę do Bożego Miłosierdzia dostąpią odpustu. Bóg przyjdzie do nich najpierw jako ten Miłosierny. Jest to szczególna łaska i wielka pomoc dla zagubionych dusz, które nie do końca przygotowały się na ostateczną chwilę w swoim życiu.Pamiętajmy o tym bo sami możemy też takiej pomocy potrzebować , a gdy sami będziemy wspierać tą modlitwą Matka Boża zadba o to byśmy w chwili śmierci nie zostali opuszczeni.

Jednak aby choć cokolwiek napisać, muszę użyć słów, choć nie oddadzą w całości tego, czym cieszyła się dusza moja, widząc chwałę Miłosierdzia Bożego.Chwała Miłosierdzia Bożego już rozbrzmiewa mimo wysiłków nieprzyjaciół i samego szatana, który tak bardzo nienawidzi Miłosierdzia Bożego, a dzieło to najwięcej mu wydrze dusz, dlatego duch ciemności kusi nieraz gwałtownie osoby dobre, aby utrudniały dziełu temu. Jednak poznałam jasno , że wola Boża już się pełni- i spełni się aż do ostatniej kropli.Największe wysiłki nieprzyjaciół nie udaremnią najmniejszego szczegółu z tego co Pan postanowił. Mniejsza o to ,że są momenty, jakoby dzieło to było zupełnie zniszczone- ono wtenczas się gruntuje.

Dz.1659

Szatan nie może pogodzić się z tym ,że mamy tak niesamowitą pomoc od Jezusa ,że dostajemy łaski, zaciekle szuka chętnych by ich skusić do grzechu. Przez Miłosierdzie Boże traci dusze są one wyrywane  z jego sideł, bo gdy czasem wydaje się,że wszystko stracone Bóg walczy do końca o każdego człowieka i jeśli człowiek , który ma wolną wolę wyrazi tylko gotowość na ratunek, chęć powrotu to Bóg takiej duszy nie zostawi ciągnie ją ku górze i roztacza nad nią szczególną opiekę. Dlatego zawsze pielęgnujmy w sobie ufność i nie traćmy nadziei, po każdym upadku szukajmy pomocy, a dobry Bóg nas nie opuści.

Ewa Rycaj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *