WIERSZYKI I BAJECZKI

Pocieszyciel

Pocieszyciel

Pewnego razu, było to wiosną, Filip zobaczył babcię radosną.
Hura! – aż krzyknął, tak się ucieszył, o czym rodzicom donieść pospieszył.
Dotąd się martwił, smutna chodziła, od mamy wiedział, że chora była.
Lekarz ją badał, brała też leki, lecz powrót zdrowia był wciąż daleki.
Raz zauważył babcię klęczącą przed  krzyżem, widać, że się modlącą.
Nawet usłyszał „przyjdź Duchu Święty”, po tych jej słowach chodził przejęty.
On też się modli, lecz do Jezusa. Zapyta babcię, już do niej rusza.
Dlaczego wzywasz Ducha Świętego, kim jest, a może babci kolegą?
Jak Jezus i Bóg, Duch Święty jest ważny, to Pocieszyciel o czym wie każdy,
z uśmiechem babcia odpowiedziała. Do wszystkich trzech modlę się, dodała.
Chociaż niewiele z tego zrozumiał, też się do Ducha modlił jak umiał.
Skoro on babci radość przynosi, sam go też będzie codziennie prosił.

Minęła wiosna i przyszło lato, Filip na rolki wybrał się z tatą.
Nagle się potknął i zbił kolano i nie zapłakał, nie krzyczał, mamo!
Tata zdziwiony, cóż to się dzieje,  przecież cię boli, a ty się śmiejesz?
– boli, lecz ja mam Ducha Świętego, który pociesza mnie dnia każdego!   

Kazimiera Woźniak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *